Menu

Jestem nudna i dobrze mi z tym!

I piszę nie przejmując się słowami...

Czekając na wolność

kpina_ze_swiata

Przywilej bycia singielką pozawala mi w niedzielę wielkanocną oglądać drugą część Greya. Boże, jakie to głupie. Śmieję się jak wściekła, a podnieca mnie tylko garderoba, którą on jej kupił. Piękna. Piękna. Chcę taką. Och.
Oczywiście był to idealny moment, by napisał do mnie Borsuk. Ten to ma wyczucie.
Spokojnie, zanim opuścisz spodnie i sięgniesz po swoją chusteczkową kochankę, wspomnę, że Borsuk ma dziewczynę. Nasz czas ulotnych szczęśliwości już minął, od teraz już zawsze my będziemy się mijać. Szkoda. Naprawdę, szkoda.
Oczywiście, gdybym chciała, mogłabym go odbić. Ale nie chcę. Chyba... dorastam? Ha, dziwne uczucie. Bukowski już nie zamierza mnie znać. I dobrze, bo nie żyje od dwudziestu paru lat. A nekrofilia jest zbyt popieprzona nawet jak na mnie.

Borsuk troszkę mnie podrywa. Wiem, kiedy facet mnie podrywa, jestem weteranką wojny w zatoce moich nóg. Co świadczy o tym, że z tą jego dziewczyną chyba długo nie pobędą. Spokojnie, zaczekam. Nie mam teraz parcia na seks, ale gdybym miała szansę na seks z Borsukiem, to parcie by się pojawiło. Och tak. Doznania prawie takie, jak przy oglądaniu garderób. Prawie.

Na razie jestem seksualnie uspokojona. I nadal mam dosyć facetów.
Gdybym teraz miała chłopaka, nie mogłabym sobie w piątek pojechać do Łodzi.
Zdecydowałam się na to w czwartek w środku nocy, gdy moja znajoma z pracy, Finlandia, stwierdziła, że po raz pierwszy jedzie tam pociągiem do chłopaka i chciałaby, żeby ktoś jej towarzyszył. Do Łodzi zawsze mnie ciągnęło, z uwagi na klimat tego miasta. I dlatego, że mój były był tam ze swoją byłą. Zdanie jak z brazylijskiej telenoweli.

Chwalił to miasto i chwalił, a ja zazdrościłam i zazdrościłam. Aż w końcu pojechałam tam sama. I nadal zazdrościłam.
Stanęłam przed miejscem, w którym on jej robił zdjęcie. Kiedyś mi je pokazał, a mnie ścisnęło w środku. I już nie chciałam słuchać jego wspomnień na ten temat.
Stanęłam tam i zrobiło mi się przykro. Bo dla mnie nigdy nie miał czasu i pieniędzy, by gdzieś jechać.
Teraz, gdy już leżę pod bezpieczną i swojską kołderką z alkoholu, myślę, że to dobrze, że jestem sama. Mogę sobie nagle zniknąć i nie martwić się, czy komuś przez to smutno. Mogę sobie sama pozwiedzać i czerpać z tego frajdę. I czerpałam. Jak już się pogodziłam z tym, że muszę zapłacić 110 zł za przejazd tramwajem na gapę. Jeden przystanek! Ale będzie z tego zabawne wspomnienie i nauka na przyszłość, by w obcym mieście najpierw kupić bilet. I sprawdzić godziny funkcjonowania muzeów, by nie gubić się przez pół miasta, a potem stwierdzić, że zostało pół godziny do zamknięcia jednego, a drugie jest w piątki nieczynne. Serio, można to zrobić w podróży, zamiast się nudzić, a potem robić z siebie atrakcję dla miejscowych, gdy się kurwi pod nosem.

Mimo wszystko Łódź mi się podobała. Miała ten robotniczy klimat, który ja noszę w sobie. Ludzie przeklinają na ulicy. Są cyniczni na murach. To właśnie uważam za piękno.
IMG_20170414_150821
IMG_20170414_1952191Nie bądź cipą. Jak nie odbiera, znaczy że nie kocha. I tak samo z życiem. Jak pokocha, to samo zadzwoni.

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Szczęśliwa] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Jejciu, dopiero dziś zauważyłam, że wróciłaś. Ale i tak niezmiernie się cieszę i mam nadzieję na kontynuację Twojego bloga. c:

  • Gość: [A] 31.42.22.*

    Ciesze się bardzo, że wróciłaś.

  • Gość: [byłsobiehasztag] *.dynamic.mm.pl

    "HA ! ... HA! ... HA!...". Cóż była to moja pierwsza myśl od wczoraj, kiedy zobaczyłem, że kontynuujesz swojego bloga i nie skłamie też mówiąc, że wiedziałem o tym od początku. Prawda jest prosta, nie ma Ciebie bez Kpiny, nie teraz ;). Jak widzę, Twój ostatni wpis jest już dzisiaj dość stary. Może czas przestać się opierdalać i pisać ?

  • Gość: [byłsobiehasztag] *.dynamic.mm.pl

    ".... wiedziałem o tym od samego początku, że wrócisz." (koniec myśli)

© Jestem nudna i dobrze mi z tym!
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci